Archiwum kategorii ‘Ja,, Rodzina, kumple, znajomi’

Czas na zmiany …

wtorek, 26 Maj 2009

Po roku i trzech miesiącach przepracowanych w firmie GRIT – AGENCJA INTERAKTYWNA stwierdziłem, że nadszedł czas na pewne zmiany. Zgodnie z przemyśleniami postanowiłem przeprowadzić pewne działania, których wynikiem jest nowa praca w firmie Blue Media S.A w Sopocie, w której zostałem zatrudniony na stanowisku programisty php5 :) . Bardzo cieszy mnie ta zmiana ponieważ stwarza dla mnie nowe możliwości rozwoju, których zabrakło już w GRIT. Rozwijać się trzeba i nie wolno o tym zapomninać.

Powoli kończe studia – została już tylko obrona ( jak się uda to lipiec a jeśli wrzesień to  nic sie nie stanie ) i mogę już powiedzieć co nie co, odnosząc się się do mojego pierwszego posta na moim blogu “Studia dzienne a praca …” ale to już materiał na kolejnego posta :)

Nową pracę zaczynam od 1 czerwca. Przekonam się co to znaczy pracować dla większej firmy.

Zmieniłem pracę

środa, 27 Luty 2008

Przez ten dość długi okres nieobecności na blogu troszkę się wydarzyło.

Przede wszystkim zmieniłem pracę. Po roku i 2 miesiącach pracy w Centrum Informatycznym TASK pracując jako administrator sieci postanowiłem się zwolnić. Chciałem ukierować pracę na branżę, w której tak naprawdę siedziałem ( mniej lub bardziej ), tj na programowanie. Obecnie ( od miesiąca) pracuję w firmie GRIT – Agencja Interaktywna jako programista PHP5 i zajmuję się tworzeniem oraz wdrażaniem aplikacji internetowych.  Jestem bardzo zadowolony z nowej pracy, codziennie mam styk z nowymi, ciekawymi problemami, które próbuje szybko rozwiązać, a jednocześnie mogę testować nowe technologie internetowe.

Dzieki CI TASK za świetne środowisko pracy i za  zdobyte doświadczenie zawodowe, sporo sie tam nauczyłem i nabytą wiedzę mogę wykorzystać w nowej pracy.

Long time not here :)

środa, 27 Luty 2008

Po dlugim okresie niepisania zdecydowalem w koncu regularnie umieszczać posty na swoim blogu.

 

Milego czytania :)

 

Święta Nadchodzą …

środa, 19 Grudzień 2007

.. bardzo dużymi krokami. Ostatni tydzień przed świętami stanowi bardzo burzliwy okres dla ludzi, którzy nie zdążyli jeszcze zakupić prezentów dla swoich najbliższych.  Mi udało się wczoraj dokonać zakupu ostatniego prezentu.

Narzuca mi się na myśl jedno stanowcze spostrzeżenie  – łatwiej dostać prezent dla chłopaków niż dla dziewczynek. Jestem wujkiem 3 dziewczynek i naprawdę musiałem się nachodzić za prezentami, które zresztą planowałem już od dłuższego czasu.

Aż strach pomyśleć co to będzie za rok, gdy trzeba będzie podnieść poprzeczkę:)

Nissan Mikra

poniedziałek, 17 Wrzesień 2007

Kilka tygoni temu podczas pięknego weekendu, w sobotni poranek ( około godziny 6 ) wyruszłem wraz z Mateuszem oraz z Agatą w długą podróż koło Leszna z zamiarem kupna przez Agatę całkiem zgrabnego autka – mowa tu o Nissanie Mikra. Jechałem z nimi w charakterze kierowcy tejże mikry w drodze powrotnej. Byc może teraz jak pisze ten post Agata już całkiem nieźle prowadzi ( w co wątpię :) ), ale wtedy niezbyt jej to wychodziło ( bała się usiąść za własnym kułkiem heh ). Kupiła autko, i okło godziny 13, podajrze, wracaliśmy do domu. Oczywiście jechaliśmy A2. Nie powiem autko ma kopa. Lekkie, małe zgrabne, silnik 1.3 po gruntownym remoncie, wymienione oleje, i duzo elektronicznych gadżetów. Jechało się nim świetnie ( tylko do skrzyni biegów musiałem się przyzwyczaić). Nie obeszło sie też bez niespodzianek. Zaraz po zjechaniu z autostrady zajchaliśmy zatankować autko, które po wyłączeniu silnika nie chciało sie uruchomić. Zupełnie nie wiedziałem co się stało. Razem z Mateuszem mysleliśmy, ze to imobilaizerm, jednak byliśmy w błędzie. Okazało się, że to nie niedokręcona śrubka od rozrusznika powodowała usterkę, którą szybko usunał w Toruniu mój brat Grzesiek. Po 21 wyruszylismy z Torunia do Gdańska.

Misja zakończyła się powodzeniem !!!!

10 dni urlopu …

piątek, 24 Sierpień 2007

Dawno już nie publikowałem, więc jak zwykle muszę nadrobić zaległości :)

Dopiero co skończył mi się trwający 10 dni urlop. Powiem, że cięzko się teraz wstaje do pracy :)

Szału nie było – tak bym określil urlop, a szkoda bo planowałem wycieczkę w góry, która okazała się nie wypałem. Zamiast tego posiedziałem kilka dni w Gdańsku, pojechałem do Torunia pomóc bratu w remoncie, wróciłem do gda i tak mineło.

Chyba następnym razem przygotuje jakis plan backup, bo nie warto marnować urlopu!!!

Shooooted again, this time I’m really bleed :)

piątek, 20 Lipiec 2007

Matipl poraz kolejny skierował rewolwer w moja stronę i wystrzelił. Tym razem chodzi o wypisanie 5 najgorszych nałogów. No to spróbuje :)

  1. Filmy. Bardzo lubię oglądać filmy, najchętniej kina akcji. Jeśli mam wystarczjąco dużo czasu wolnego w ciągu dnia ( czasem nawet jeśli jestem zapracowany ) to muszę obejrzeć jakiś film.
  2. Praca. Mogę powiedzie, ze praca jest moim nałogiem ponieważ poświecam jej conajmniej 6/8 dnia. Wynika to z tego, że chce doskonalić swoje umiejętności, poszerzać horyzonty własnej wiedzy, a w mojej branży jest sporo informacji do przeanalizowania.
  3. Komputer. Jest przede wszystkim narzędziem mojej pracy i spędzam przy nim dużo czasu – ostatnio aż za dużo :/
  4. Herbata. Pije ją codziennie i to w dużych ilościac, zatem można powiedzieć ze jestem od niej uzależniony.
  5. Ostatni, najgorszy ze wszystkich nałogów – zachowam dla siebie.

I’ve been shooted :)

środa, 16 Maj 2007

Witam,

Zostałem trafiony, ale naszczęście nie ołowianą kulą wystrzeloną np. z pistoletu maszynowego lecz przez Mateusza, który także poprzednio został trafiony. O co chodzi z tą strzelaniną?

Wszystko związane jest z akcją “END of Blogs”. Ten bezkrwawy postrzał zobowiązuje mnie do napisania postu, który według mnie nadawał by się na ostatni w moim życiu:).

No to spróbuje:

Fajnie, że przez ten cały czas mogłem korzystać z mojego bloga :) i żaluje, że do tej pory nie zdałem sobie sprawy jak silnym narzędziem on mógł się dla mnie stać. Dzięki niemu można posprzątać sobie burdel w głowie i co ważniejsze stworzyć swój cyfrowy portret. Można było poczytać sobie komentarze innych dotyczące własnych przmyślen, zobaczyć w jaki sposób inni rozumieją, bądź nie moje myśli i problemy jakie napotykam w moim życiu.

Jak to się mówi: człowiek niedocenia rzeczy dopóki ich nie straci, więc skoro to “mój ostatni wpis” to chyba zaczne doceniać mojego bloga :D

Pozdrawiam

Wielkanoc w Gdańsku …

czwartek, 5 Kwiecień 2007

Nadszedł kwiecień i jeden z najbardziej oczekiwanych okresów w ciagu roku – mianowicie Triduum Paschalne oraz Wielkanoc. Te najważniejsze dla chrześcijan dni niestety spędzę w sam w Gdańsku. Nie mam tu żadnej bliskiej rodziny, oprócz najbliższych kolegów, znajomych.

Życze wszystkim wesołych i pogodnych świąt Wielkanocnych oraz aby zmartwychwstały Chrystus zamieszkał w naszych sercach przez następny rok :)

pozdrawiam

Praca w TASK’u

wtorek, 6 Marzec 2007

Od 02.01.2007 pracuję w Centrum Informatycznym TASK ( Trójmiejska Akademicka Sieć Komputerowa) w dziale sieci na stanowisku Referant Techniczny ( przyszły administrator :) ). Naprawdę bardzo mnie to ucieszyło mogąc w końcu zarobiać pieniądze nie przez ciężka pracę na budowie czy też w magazynie lub jako konsultant w sprzedaży, ale w pracy do której aż chce mi się wracać każdego dnia:).

Dzięki naprawdę super ekipie, z którą pracuję szybko się “wkręciłem” do pracy. Pozwalają mi oni nabrać, tak ważną dziś, praktykę poprzez coraz bardziej skomplikowane obowiązki jakimi mnie obdarzają.

CI zostało powołane w 1994 roku. Zadaniem Centrum jest obsługa środowiska naukowo-badawczego w zakresie dostępu do krajowej i światowej sieci informatycznej, serwisów informacyjnych i baz danych oraz udostępnianie poprzez sieć mocy obliczeniowych serwerów wraz z oprogramowaniem użytkowym.

Powód do radości stanowi dla mnie nie tylko fakt, że przez pracę zdobędę nowe umiejętności, ale przede wszystkim mżliwość osiągniecia już całkowitej niezależności.

Kiedyś narzekałem, że ciężko jest znaleźć pracę w trakcie studiów dzinnych w swoim “fachu” co nie znaczy, że nie warto takowej szukać. Mi się poszcześciło jestem zatrudniony na pół etatu. Powiem, że cięzko jest współdzielić czas na zajęcia, naukę i pracę, ale własna satysfakcja jest warta starań.

Pozdrawiam, życzę powodzenia w szukaniu pracy przyjaciele :)